10.05.2013, 11:09
Przeczytałem. Fajne.
Trochę uzupełniło się moje wyobrażenie o sukcesie Marka, bo myślałem, że nie miał aż tak mocno dociśniętego pedała na sukces.
Zdawało mi się, że po prostu sobie grał i grał a sukces z talentu i zbiegu okoliczności wypłynął sam.
Teraz widzę, że postawił na jedną kartę i nie widział się w innym miejscu w życiu.
Trochę uzupełniło się moje wyobrażenie o sukcesie Marka, bo myślałem, że nie miał aż tak mocno dociśniętego pedała na sukces.
Zdawało mi się, że po prostu sobie grał i grał a sukces z talentu i zbiegu okoliczności wypłynął sam.
Teraz widzę, że postawił na jedną kartę i nie widział się w innym miejscu w życiu.

