11.10.2005, 13:29
Fajnie, że ten temat wraca, ale nie chce mi sie juz na ten temat rozwlekac
))
Powiem krotko: zyjemy w trzech wymiarach, a nie dwoch, a glos jednego czlowieka jest monofoniczny, a nie stero. I tak: dwa glosniki daja nam tylko dzwieki z przodu, a czasem jest tam za ciasno i dzwiek dobiegajacy z tylu nie ginie; po drugie, w SACD wokal jest w glosniku centralnym, a wiec jest mono jak w naturze.
W drugiej turze glosuje na SACD
mencin
PS. A propos koncertow: w zeszlym roku Jarre zagral w Pekinie koncert w 5.1 na zywo.
))Powiem krotko: zyjemy w trzech wymiarach, a nie dwoch, a glos jednego czlowieka jest monofoniczny, a nie stero. I tak: dwa glosniki daja nam tylko dzwieki z przodu, a czasem jest tam za ciasno i dzwiek dobiegajacy z tylu nie ginie; po drugie, w SACD wokal jest w glosniku centralnym, a wiec jest mono jak w naturze.
W drugiej turze glosuje na SACD

mencin
PS. A propos koncertow: w zeszlym roku Jarre zagral w Pekinie koncert w 5.1 na zywo.
You get the shiver in the dark...

