11.10.2005, 12:23
Małe post scriptum do mojego pištkowego postu
. Nie twierdzę, że noniki CD wkrótce przepadnš (aż tak mi się jeszcze nie pogorszyło...
). W końcu ich żywotnoć oszacowano na 100-200 lat*. Tak więc bez obaw - przeżyjš nas
. I nie pozbędziemy się tak łatwo swoich cennych zbiorów, co to, to nie
. Miałam raczej na myli pewne, mówišc trywialnie, przyzwyczajenie do takiego, nie innego, odbioru. Takie np. kaseciaki... ostatecznie też nie przepadły, wcišż sš (jednak) wydawane, wcišż można po nie sięgnšć, tylko... jak często się to robi, od kiedy ten sam materiał (bez szumów, trzasków i innych efektów specjalnych) pod rękš, na srebrnym kršżku...?
Co za dotyczy czarnych kršżków... żal nawet patrzeć, jak od jakiego czasu powszechnie zgoła inne niż pierwotnie zakładano rzeczy się z nimi wyprawia...
Na szczęcie kolekcjonerskie żyłki i pasje będš istniały tak długo, jak człowiek...
PS. 2.
Moja wizja z założenia... nie miała być mroczna. Przeciwnie - to miał być krajobraz multi: wielowymiarowy, wielokanałowy i... wielodoznaniowy
.
A tak na marginesie, to ze mnie również w pewnym sensie taka konserwa, że kilofy się łamiš
. Płyta (tak jak ksišżka) musi dla mnie posiadać fizycznš (nie jakš wirtualnš) okładkę. Dlatego żadne mp3, żadne dziwaczne formaty i pliki cišgane gdzie z...
Jasne, z ciekawociš wysłucham/obejrzę wszelkie nowinki, ale zaraz, z automatu, pojawia się pytanie: gdzie to się ukazało, na jakiej płycie wyszło? W końcu każda, poza nieuchwytnym klimatem, który buduje w każdym z nas, ma nawet swój (całkiem fizyczny) zapach
. Uwielbiam je oglšdać, dotykać, układać, nosić (..) (skoro już ujawniamy na tym forum różne bziki...
Ten, mylę, całkiem niegrony i... wcale nie taki odosobniony...?
).
Koncerty to za dla mnie (hmm... mylę, że nie tylko dla mnie...) co znacznie więcej niż stereo, choć uszu tylko dwoje
. W koncertowych salach grajš nawet ciany. Wszystko (lepiej lub gorzej) rezonuje. Nawet sama publika
. Zresztš co ja Wam będę mówić
np. takie Dolby Pro Logic Surround to przecież w rzeczywistoci dwa (wcišż te same) kanały stereo. W kanale rodkowym skupione sš sygnały z prawego i lewego, za kanał surround to kanały prawy i lewy, wyrzucone poza fazę (powtórzone). A jaki efekt? Do tego dochodzš niezamierzone zniekształcenia, odbicia... Przekaz foniczny i możliwoci ludzkiego ucha to - z mojego laickiego punktu widzenia - baardzo złożony temat
.
To już całkiem na koniec - największy banał
od kiedy pamiętam nie chciało mnie opucić wrażenie, że jako nie za bardzo przystaję do tych czasów (za póno? za wczenie?). Dzisiaj powiem: ależ w ciekawych czasach przyszło mi żyć
. Do tego mam wrażenie, że... najlepsze dopiero przed nami . I to nie tylko w kwestii dwiękowych doznań
.
*chociaż spotkałam się też z opiniš, że... realna trwałoć profesjonalnie nagranych kršżków CD wynosi... od 5 do 15 lat... :blink:
. Nie twierdzę, że noniki CD wkrótce przepadnš (aż tak mi się jeszcze nie pogorszyło...
). W końcu ich żywotnoć oszacowano na 100-200 lat*. Tak więc bez obaw - przeżyjš nas
. I nie pozbędziemy się tak łatwo swoich cennych zbiorów, co to, to nie
. Miałam raczej na myli pewne, mówišc trywialnie, przyzwyczajenie do takiego, nie innego, odbioru. Takie np. kaseciaki... ostatecznie też nie przepadły, wcišż sš (jednak) wydawane, wcišż można po nie sięgnšć, tylko... jak często się to robi, od kiedy ten sam materiał (bez szumów, trzasków i innych efektów specjalnych) pod rękš, na srebrnym kršżku...? Co za dotyczy czarnych kršżków... żal nawet patrzeć, jak od jakiego czasu powszechnie zgoła inne niż pierwotnie zakładano rzeczy się z nimi wyprawia...
Na szczęcie kolekcjonerskie żyłki i pasje będš istniały tak długo, jak człowiek...
PS. 2.
Moja wizja z założenia... nie miała być mroczna. Przeciwnie - to miał być krajobraz multi: wielowymiarowy, wielokanałowy i... wielodoznaniowy
. A tak na marginesie, to ze mnie również w pewnym sensie taka konserwa, że kilofy się łamiš
. Płyta (tak jak ksišżka) musi dla mnie posiadać fizycznš (nie jakš wirtualnš) okładkę. Dlatego żadne mp3, żadne dziwaczne formaty i pliki cišgane gdzie z...
Jasne, z ciekawociš wysłucham/obejrzę wszelkie nowinki, ale zaraz, z automatu, pojawia się pytanie: gdzie to się ukazało, na jakiej płycie wyszło? W końcu każda, poza nieuchwytnym klimatem, który buduje w każdym z nas, ma nawet swój (całkiem fizyczny) zapach
. Uwielbiam je oglšdać, dotykać, układać, nosić (..) (skoro już ujawniamy na tym forum różne bziki...
Ten, mylę, całkiem niegrony i... wcale nie taki odosobniony...?
). Koncerty to za dla mnie (hmm... mylę, że nie tylko dla mnie...) co znacznie więcej niż stereo, choć uszu tylko dwoje
. W koncertowych salach grajš nawet ciany. Wszystko (lepiej lub gorzej) rezonuje. Nawet sama publika
. Zresztš co ja Wam będę mówić
np. takie Dolby Pro Logic Surround to przecież w rzeczywistoci dwa (wcišż te same) kanały stereo. W kanale rodkowym skupione sš sygnały z prawego i lewego, za kanał surround to kanały prawy i lewy, wyrzucone poza fazę (powtórzone). A jaki efekt? Do tego dochodzš niezamierzone zniekształcenia, odbicia... Przekaz foniczny i możliwoci ludzkiego ucha to - z mojego laickiego punktu widzenia - baardzo złożony temat
.To już całkiem na koniec - największy banał
od kiedy pamiętam nie chciało mnie opucić wrażenie, że jako nie za bardzo przystaję do tych czasów (za póno? za wczenie?). Dzisiaj powiem: ależ w ciekawych czasach przyszło mi żyć
. Do tego mam wrażenie, że... najlepsze dopiero przed nami . I to nie tylko w kwestii dwiękowych doznań
.*chociaż spotkałam się też z opiniš, że... realna trwałoć profesjonalnie nagranych kršżków CD wynosi... od 5 do 15 lat... :blink:
<span style=\'color:gray\'>And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?</span>
What have you got to take away?</span>

