25.04.2013, 21:11
Nie, no wiadomo, trochę obciach, tym bardziej, że takie rzeczy (relacje muzyków Marka) czytają ludzie z całego świata, bo przecież zostało to opublikowane w internecie. I tak później Polska jest kojarzona. Z naszej perspektywy to się wydaje śmieszne, bo przypomina nam to polską codzienność. Ale wydaje mi się, że nigdzie nie jest idealnie. Na pewno nie jeden raz z różnymi niedociągnięciami Mark się spotykał. Czy w Wlk. Brytanii wszystkie kluby są "och i ach"? Pewnie nie. Poza tym Mark z czasów Dire Straits na pewno grał w "parszywych klubiskach"
.
.
Nie gram z nut, gram z serca

