07.10.2005, 13:03
Pewnie moja wypowied będzie wsadzeniem kija w mrowisko....
Nabyłem 3 płytki w wersji SACD: Shangri-La, Brothers i n Arms i The Dark Side Of The Moon. Następnie posłuchałem tego na porzšdnym sprzęcie (kolumny B&W, odtwarzacz i wzmacniacz Rotel - wartoć całoci około 20 tys), i co? ................... i dramat :unsure: .
BIA po prostu brzmi słabo, owszem dzwięk robi się przestrzenny, ale płycie brakuje power'u i efektów. Parę razy robi się ciekawie, ale to sš smaczki - krótkie fragmenty, ogólnie dodatkowe kanały sš słabo wykorzystane. Jak dla mnie ten miks jest zrobiony trochę na siłę. Na tle Ciemnej Strony mój kochany Dire Straits wypadł słabo, a mój kochany Why Worry po prostu został podany tutaj w gorszej wersji.
Jeli chodzi o Shangri-La, to jest już lepiej (w stosunku do CD) ale i oczekwiania były mniejsze. Płyty słucha się doć ciekawie, szczególnie utwory, nazwijmy je: nastrojowe. Widać, że płyta od poczštku była nagrywana z mylš o systemie 5.1.
Na koniec jednak pochwalę nowa wersje BIA (i powiem, ze warto było wydać kolejne 60 zl na BIA) jest nagrana w systemie HDCD i wersja stereo brzmi duzo duzo lepiej jak obecnie przezemnie posiadane (oryginalne pierwsze amerykańskie wydane CD - bez remasterow i wydanie po remasterze). Dzwięk jest "silniejszy i czystszy" a dzięki HDCD brzmi ....... hmmmm cieplo i analogowo, pięknie, brawo!!!
Nabyłem 3 płytki w wersji SACD: Shangri-La, Brothers i n Arms i The Dark Side Of The Moon. Następnie posłuchałem tego na porzšdnym sprzęcie (kolumny B&W, odtwarzacz i wzmacniacz Rotel - wartoć całoci około 20 tys), i co? ................... i dramat :unsure: .
BIA po prostu brzmi słabo, owszem dzwięk robi się przestrzenny, ale płycie brakuje power'u i efektów. Parę razy robi się ciekawie, ale to sš smaczki - krótkie fragmenty, ogólnie dodatkowe kanały sš słabo wykorzystane. Jak dla mnie ten miks jest zrobiony trochę na siłę. Na tle Ciemnej Strony mój kochany Dire Straits wypadł słabo, a mój kochany Why Worry po prostu został podany tutaj w gorszej wersji.
Jeli chodzi o Shangri-La, to jest już lepiej (w stosunku do CD) ale i oczekwiania były mniejsze. Płyty słucha się doć ciekawie, szczególnie utwory, nazwijmy je: nastrojowe. Widać, że płyta od poczštku była nagrywana z mylš o systemie 5.1.
Na koniec jednak pochwalę nowa wersje BIA (i powiem, ze warto było wydać kolejne 60 zl na BIA) jest nagrana w systemie HDCD i wersja stereo brzmi duzo duzo lepiej jak obecnie przezemnie posiadane (oryginalne pierwsze amerykańskie wydane CD - bez remasterow i wydanie po remasterze). Dzwięk jest "silniejszy i czystszy" a dzięki HDCD brzmi ....... hmmmm cieplo i analogowo, pięknie, brawo!!!

