30.09.2005, 15:58
hehe, wit to dla mnie najbardziej magiczna pora dnia, może dlatego że najrzadziej dowiadczana
niewiele jest rzeczy przyjemniejszych niż pucić sobie jakš cudnš płytę (w domysle Shangri-la) o wicie, szczególnie jak można wrócic pod kołdrę i słuchac w pozycji horyzontalnej
niewiele jest rzeczy przyjemniejszych niż pucić sobie jakš cudnš płytę (w domysle Shangri-la) o wicie, szczególnie jak można wrócic pod kołdrę i słuchac w pozycji horyzontalnej
seeEMILYplay

