13.09.2012, 20:15
Raingod napisał(a):Kiedyś leciałem z Nowego Jorku i przez 7 godzin były skoki w dziury powietrzneSamolot wpada w tak dziure, ma sie uczucie spadku, gasnie swiatlo w kabinie, wszyscy krzycza aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa a pozniej na kilka monit wszystko wraca do normy.
)))) Jak w wesolym miasteczku
))
I w ten sposób chcesz mnie pocieszyć i powiedzieć: "nie bój się, będzie dobrze" ?


Samolot wpada w tak dziure, ma sie uczucie spadku, gasnie swiatlo w kabinie, wszyscy krzycza aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa a pozniej na kilka monit wszystko wraca do normy.