13.09.2012, 13:53
Kiedyś leciałem z Nowego Jorku i przez 7 godzin były skoki w dziury powietrzne
Samolot wpada w tak dziure, ma sie uczucie spadku, gasnie swiatlo w kabinie, wszyscy krzycza aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa a pozniej na kilka monit wszystko wraca do normy.
)))) Jak w wesolym miasteczku
))
Samolot wpada w tak dziure, ma sie uczucie spadku, gasnie swiatlo w kabinie, wszyscy krzycza aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa a pozniej na kilka monit wszystko wraca do normy.
)))) Jak w wesolym miasteczku
))
and it's your face I'm looking for on every street...

