23.09.2005, 18:49
ja jadę na Stinga. jestem szczerze zaskoczona tym co piszecie..jako nigdy mi do głowy nie przyszło uważać stinga za Artystę sięgajšcego po jakies wyszukane rodki wyrazu. jego muzyka jest dla mnei bardzo wiarygodna i wietnie się broni sama. przypuszczam że sporo kontrowersji wzbudza komercyjnoć tego koncertu, ale wierzę, że Sting pokaże klase bez względu na okolicznoci.
To że jest wietnym muzykiem (wokalistš) szczególnie widać w wielu jazzujšcych utworach, które goršco polecam. smutne, że najbardziej znany jest faktycznie z tych popowych (nota bene bardzo urokliwych) piosenek. A sam fakt, że Mark zaprosił go do M4N wskazuje że również darzy go szacunkiem. Dla mnie "I want my MTV" jest dla stinga zarezerwowane i zdecydowanie wywiera on wpływ na atmosferę całego utworu
BE YOURSELF, NO MATTER WHAT THEY SAY ( i o to w tym chodzi )
To że jest wietnym muzykiem (wokalistš) szczególnie widać w wielu jazzujšcych utworach, które goršco polecam. smutne, że najbardziej znany jest faktycznie z tych popowych (nota bene bardzo urokliwych) piosenek. A sam fakt, że Mark zaprosił go do M4N wskazuje że również darzy go szacunkiem. Dla mnie "I want my MTV" jest dla stinga zarezerwowane i zdecydowanie wywiera on wpływ na atmosferę całego utworu

BE YOURSELF, NO MATTER WHAT THEY SAY ( i o to w tym chodzi )
seeEMILYplay

