Liczba postów: 104
Liczba wątków: 3
Dołączył: 10.2004
witam!
no i to co niemożliwe stało się możliwe!!!
David Gilmour zagra u nas w Gdansku 26sierpnia koncert w stoczni gdańskiej dla 100ty ludzi, impreza będzie więc podobna jak koncert Jarra, możemy podziękować za to dla Preisnera no i Wałęsy.
to dla mnie najważniejsza informacja w tym roku!!!...
a więc czekam czekam aż się rozpocznie sprzedać biletów!
SHINE ON!
Liczba postów: 786
Liczba wątków: 22
Dołączył: 11.2004
z tego co wiem biletów nie będzie
więc do zobaczenia w Gdańsku!
Liczba postów: 104
Liczba wątków: 3
Dołączył: 10.2004
witam!
heh biletów nie będzie? a niby dlaczego? wszyscy będš wchodzić i płacić przed koncertem 100ty ludzi??? to niemożliwe bo zrobiła by się wielkaaaaa kolejka i koncert musiałby się odbyć conajmniej dzień póniej. chociaż znajšc nasz kraj to wszystko jest możliwe 
pozdrawiam
Liczba postów: 786
Liczba wątków: 22
Dołączył: 11.2004
z tego co wiem koncert ma być darmowy
Liczba postów: 153
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.2005
Szczerze mówišc wolałbym aby koncert był darmowy... Nie chodzi o kasę, ale o to, że bilety rozeszłyby się w momencie. Wród miejscowych. A ja mieszkajšcy 600 km od Gdańska mógłbym sobie pomarzyć i wciekać się w dormu oglšdajšc relację w tv....
Liczba postów: 786
Liczba wątków: 22
Dołączył: 11.2004
ja bym wolał aby koncert był płatny i przewidziany dla 5-7 tysięcy osób, bo w przypadku darmowego koncertu to może się okazać że będe ........ 1km od sceny :angry:
Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Powiedzmy sobie szczerze - darmowe koncerty psujš rynek. Rozpieszczona darmochš publicznoć olewa płatne koncerty. :angry:
Liczba postów: 786
Liczba wątków: 22
Dołączył: 11.2004
jak masz ten komin w odległosci mniejszej niż kilometr to ja reflektuje
Liczba postów: 294
Liczba wątków: 21
Dołączył: 08.2005
Z zeszłorocznych dowiadczeń zwišzanych z "występem" Jarre'a obawaiam się, że od strony organizacyjnej koncert Gilmoura będzie równie wielkš porażkš. Poza tym rzeczywicie perspektywa darmowych biletów cišgnie ogrom (w dużej częci przypadkowej) publicznoci. Nie widzi mi się stanie 100 metrów (przy dużym fuksie oczywicie) od sceny w cisku i oglšdanie mikroskopijnych syletek muzyków.
Liczba postów: 16
Liczba wątków: 5
Dołączył: 10.2005
Jak ktos przypadkiem koniec lipca w München jest mozna jeszcze bilety na Konzert Gilmour tutaj kupic...:
ticket
Liczba postów: 24
Liczba wątków: 0
Dołączył: 03.2006
Wiadomo co? Będš bilety? Oby...
Kamil Nawrocki
Liczba postów: 88
Liczba wątków: 2
Dołączył: 04.2005
może Zlot Bis w sierpniu- przy okazji Gilmura
Pablo! zorganizujesz?
Liczba postów: 153
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.2005
Od dzi sš bilety. Ceny zaczynajš się od 110 zł, nieco lepszš sa po 160. Jestem posiadaczem biletu tańszego, sektor B2. Do zobaczenie w Gdańsku! (mam nadzieję, że kto stšd się wybiera  ) Pozdrawiam
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Cytat:Originally posted by nikodem@Jun 5 2006, 08:06 AM
Trochę nie na temat, ale zalazłem wywiad Gilmoura cyt. fragment:
JS: Did you start out as a fan of the blues?
DG: I was a blues fan but I was an all-around music fan. For me it was Leadbelly through B.B. King and later Eric Clapton, Roy Buchanan, Jeff Beck, Eddie Van Halen and anyone you care to mention. Mark Knopfler has a lovely, refreshing guitar style. He brought back something that seemed to have gone astray in guitar playing.
JS: Was there a particular song or songs that sparked you to imitate another player?
DG: Of course, there were many. I was trying to learn 12-string acoustic guitar like Leadbelly at the same time I was trying to learn lead guitar like Hank Marvin and later Clapton. All of those different things had their moments and filtered through my learning process. These days I don't listen to other people with the objective of trying to steal their licks, although I've got no objections to stealing them if that seems like a good idea. I'm sure that I'm still influenced by Mark Knopfler and Eddie Van Halen as well.
może kto skusi się przetłumaczyć, ja mogę "pokaleczyć" tekst, ale wydaje mi się, że Gilmour jest pod wrażeniem i małym wpływem muzyki Marka?
JS: Czy na poczatku byles fanem bluesa?
DG: Bylem fanem bluesa, ale takze kazdej innej muzyki - dla mnie byl to Leadbelly, przez BB King'a po Eric'a Claptona, Roy'a Buchanan'a, Jeff Beck'a, Eddie Van Halen'a i kazdego kogo uwazasz za godnego wymienienia. Mark Knopfler ma przepiekny, odswiezajacy styl grania na gitarze. Przywrocil on cos co zdawalo sie pojsc w zapomnienie w gitarowym graniu.
JS: Czy byla jakas szczegolna piosenka/i ktora popchnela cie do nasladowania innego gitarzysty?
DG: Oczywiscie, bylo ich wiele. Staralem sie nauczyc gry na 12strunowce jak Leadbelly, w tym samym czasie chcialem grac gitare prowadzaca jak Hank Marvin, a pozniej Clapton. Wszystkie te elementy mialy swoje chwile i przewijaly sie przez my proces nauki gry na gitarze. Obecnie nie slucham innych w celu podkradania ich zagrywek, aczkolwiek nie mam uprzedzen aby wykorzystac je jesli wydaje mi sie to sensowne. Jestem pewien ze jestem wciaz pod wplywem Marka Knopflera i Eddy'ego Van Halen'a.
+/- jakos tak
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 294
Liczba wątków: 21
Dołączył: 08.2005
Osobicie powiem wam, że pomimo tego że jestem miejscowy to jednak na koncert się nie wybieram. Dlaczego?
Po pierwsze: byłem na koncercie Jarre'a przed rokiem i niestety Stocznia nie jest odpowiednim miejscem na tego typu koncert. Miejsca za bilety w redniej cenie sš strasznie daleko od sceny.
Po drugie: wiem, że to moja subiektywna opinia, ale nie przepadam za koncertami na 50 ty osób i więcej (przyczyny: patrz powyżej). Poza tym Waters powiedział o Gilmourze: "napisałem The Wall jako atak na koncerty na stadionach dla kilkudziesięciu tysięcy i więcej osób a teraz Gilmour zgarnia kasę grajš na stadionach kawałki z The Wall". Co w tym jest...
Po trzecie: Gilmour to taki sam przypadek jak Jarre: pieprzenie o idei, wielkoci "Solidarnoci", a przyjeżdża tutaj dla kasy (w końcu po raz pierwszy od wielu lat zagra dla 100 ty. osóB). Nawet nie pomylał o tym żeby chociaż częć przeznaczyć na muzeum "Solidarnoci" albo co w tym stylu. Zresztš wiadomo: druga taka okazja dla zgarnięcia takiego hajcu długo się nie zdarzy.
Po czwarte: w jakby nawišzaniu do punktów 1 oraz 2: jestem zwolennikiem kameralnych koncertów. Coraz bardziej dorastam do myli aby zaszaleć i wybrać się na wspólny występ Andersona i Wakemana w padzierniku do Edynbuga... To będzie co!!!
PS. Nie miałem zamiaru nikogo zniechęcić, wyrażam tylko swojš opinię
Liczba postów: 875
Liczba wątków: 3
Dołączył: 09.2004
Gdyby koncert był darmowy to 100.000 osób mogłoby przyjć, a tak to wštpię czy tyle się uzbiera.
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Cytat:Originally posted by Patique@Jul 14 2006, 08:35 PM
Waters powiedział o Gilmourze: "napisałem The Wall jako atak na koncerty na stadionach dla kilkudziesięciu tysięcy i więcej osób a teraz Gilmour zgarnia kasę grajš na stadionach kawałki z The Wall". Co w tym jest...
RW też gra kawałki z "Muru" na stadionach. Vide: koncert na stadionie Gwardii.
Liczba postów: 294
Liczba wątków: 21
Dołączył: 08.2005
Cytat:Originally posted by olaph72@Jul 14 2006, 10:51 PM
RW też gra kawałki z "Muru" na stadionach. Vide: koncert na stadionie Gwardii.
Przy czym stadion Gwardii jest mały i kameralny. Nawet widzowie z tyłu wszystko swietnie widzieli. Podejrzewam że Roger wolał zagrać na takim stadioniku jak ten w Warszawie dla 15 ty. ludzi niż na jakim molochu.
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
A ja mylę, że stanowisko z biegiem lat trochę się zmienia. I Roger Waters już tak mocno sie nie trzyma słów wypowiedzianych przez samego siebie. Akurat tamte słowa padły niemal bezporednio po rozstaniu się z PF i na pewno Roger W. nie krył zawodu i rozgoryczenia a przecież dobrze wiemy, że to był czas kiedy był zgorzkniały ale Wielki. To drugie pozostało- zgorzknienia chyba mniej.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
|