24.05.2012, 15:34
retro13 napisał(a):o matko
(...)
"Przy współbrzmieniu dwóch lub więcej strun słychać dodatkowo wzajemne, dość agresywne „pożeranie się” dźwięków, co bywa wadą, ale częściej jest środkiem artystycznego wyrazu."
czy wejście do Money to pożeranie się dźwieków..?
(...)
To forum jest jak dno oceanu.
Wydawałoby się, że wszystko już poznane,
a oto nagle znajdzie się coś interesującego.
Ciekawa dyskusja o "pożeraniu się".
Już nie w real time, ale dorzucę swoje 3 centy:
Wg mnie kluczem wstępu do Money
jest dynamika gry, zwłaszcza jednoczesność ataku na struny
i konwulsyjne wibrato
oraz nie za ciężki przester i - uwaga: - skręcony knob tonów.
W takim układzie brzmi mi najwiarygodniej.

