fig21 napisał(a):a tak przy okazji zapytam - czy codziennie słuchasz MK czy zdarza Ci się jakiś dzień bez niego?
zaskoczyłeś mnie tym pytaniem- cóż za przenikliwość....
czuję się przejrzana
pewnie cię nie zaskoczę gdy napisze że nie, odkąd zarejestrowałam się na forum nie zdarzyl się żaden dzień bez Niego, ( z tym że czasem to jest ochota na określony set jakichś kawałków, a czasem bezładny, narkotyczny ciąg, kiedy słucham wszystkiego jak leci, byle dużo, potrafię też zafiksować się na jednym utworze i słuchać go na przykład 20 razy tego samego dnia..
)i gdybyś nie spytał to bym się chyba sama do tego nie przyznała, bo czasem jednak budzi się refleksja czy aby to na pewno tak powinno być...
ale z drugiej strony, skoro pytasz to znaczy że to znasz, co jest dla mnie pocieszające i uspokajające
i oczywiście w kwestii ewolucji tej fascynacji wierzę ci na słowo że tak właśnie będzie jak piszesz
ps: a na czym polegał Twój "podobny" problem?

