10.03.2012, 20:29
numitor napisał(a):Edytowałem, ponieważ po zastanowieniuu się stwierdziłem, że wiele wadą płyt Knopflera jest to, że on nie grupuje ich w gatunki. Przez co on bluesowego "You Can't Beat..." przechodzi do "Monteleone". To mnie bardzo drażni..
w sumie nawet trochę racji by ci można przyznać, numitor, faktycznie czasem można dostać zawrotu głowy od takich przeskoków
chociaż to jakie kawałki ze sobą sąsiadują na płycie nie wpływa, nie może wpływac na fakt czy są dobre czy niedobre, to absurd
i nie powiedziałabym że taka struktura płyt to wynik niedbalstwa
może celowy zamysł, żeby własnie nie zanudzić..? nie znużyć sluchacza? albo zaskoczyć, wytrącić z równowagi..?
zamiast się denerwować, można przecież podziwiać różnorodność i wszechstronny talent

