bardzo dobra płyta, delikatna i melodyjna
długo walczyłam żeby zaakceptować No can do, w tej chwili to jeden z moich ulubionych utworów
jedna z moich ukochanych gitarowych solówek której moge słuchac w nieskończoność, a jak się kończy to żałuję że nie wiem co by było dalej gdyby potrwała dłużej...... - Are we in trouble now, rzecz jasna.... ( ta końcówka jest jak pajęczyna- jak wpadam, nie moge się wyswobodzić.. zawsze cofam kilka razy i przesłuchuję do bólu.... )
a poza tym to pierwsza oryginalna płyta którą nabyłam
i do dzisiaj pamiętam jak jadąc pociągiem z Poznania od razu wrzuciłam ją na słuchawki, i pamiętam dokładnie wrażenie jakie na mnie robiła, i co czułam siedząc tak w tłumie sam na sam z muzyką MK..
w skrócie mogłabym to ując tak że w samym centrum codzienności doświadzcałam czegoś niezwykłego i niecodziennego.......
długo walczyłam żeby zaakceptować No can do, w tej chwili to jeden z moich ulubionych utworów
jedna z moich ukochanych gitarowych solówek której moge słuchac w nieskończoność, a jak się kończy to żałuję że nie wiem co by było dalej gdyby potrwała dłużej...... - Are we in trouble now, rzecz jasna.... ( ta końcówka jest jak pajęczyna- jak wpadam, nie moge się wyswobodzić.. zawsze cofam kilka razy i przesłuchuję do bólu.... )
a poza tym to pierwsza oryginalna płyta którą nabyłam
i do dzisiaj pamiętam jak jadąc pociągiem z Poznania od razu wrzuciłam ją na słuchawki, i pamiętam dokładnie wrażenie jakie na mnie robiła, i co czułam siedząc tak w tłumie sam na sam z muzyką MK..
w skrócie mogłabym to ując tak że w samym centrum codzienności doświadzcałam czegoś niezwykłego i niecodziennego.......

