12.09.2005, 23:22
Mmmmmmmmmmmm.....fantazja!!
Kocham bluesa, kocham brzmienie Markowej gitary, prostym rachunkiem więc wychodzi ze takie bluesiory (zarówno stricte markowe, jak i , a może i tym bardziej, z takim mistrzem) kocham do potęgi
W przypadku All over again, z całš odpowiedzialnoćiš stwierdzam= miłosc od pierwszego przesłuchu. A co do samego udziału Pana Knopflera- brzmienie nie do pomylenia, choćby kto pucił utwór od końca
momentami jakos nie mogłam się powstrzymac od skojarzeń z Brothers in Arms...czy to moje spaczenie?czy ktos ma podobne odczucia?
Kocham bluesa, kocham brzmienie Markowej gitary, prostym rachunkiem więc wychodzi ze takie bluesiory (zarówno stricte markowe, jak i , a może i tym bardziej, z takim mistrzem) kocham do potęgi
W przypadku All over again, z całš odpowiedzialnoćiš stwierdzam= miłosc od pierwszego przesłuchu. A co do samego udziału Pana Knopflera- brzmienie nie do pomylenia, choćby kto pucił utwór od końca
momentami jakos nie mogłam się powstrzymac od skojarzeń z Brothers in Arms...czy to moje spaczenie?czy ktos ma podobne odczucia?
seeEMILYplay

