02.02.2012, 22:35
Raingod napisał(a):Twoj skrot myslowy, dotyczacy calej wymiany zdan, jest troche.. hm... numitorowatyCzyli taki, jaki sobie sam definiujesz, w odroznieniu od faktow, ktore mialy miejsce
![]()
W mysl tego co JA wczesniej napisalem o autocenzurze, moja wypowiedz powinna byc nastepujaca:
"Nie sadze aby Dylan mial sile grac kolejnej trasy, jak zaobserwowalem, kondycja jego glosu daje podstawy do niepokoju, czy jest w stanie zagrac kilkanascie kolejnych wystepow. Jednakowoż mam nadzieję, że tak wielki artysta, ktory nota bene ujął nas swoim jakże ciepłym stosunkiem do słuchacza na koncercie w Berlinie, gdzie blask jego muzyki rozkwitł niczym miłość Pol Pota do mieszkańców Kambodży, zaistnieje po raz kolejny w pełnej krasie na tournee po Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej".
I co, numitor, ten żart jest poprawny numitoropolitycznie?
Mój wkład w forum nie jest znaczny, ale osmielę się napisać, jeśli można : KAPITALNE !
Dzięki Wojtku ! Usmiałem się !


Czyli taki, jaki sobie sam definiujesz, w odroznieniu od faktow, ktore mialy miejsce ![[Obrazek: macsa.gif]](http://images.chomikuj.pl/button/macsa.gif)