17.12.2011, 23:46
mikołaj napisał(a):... ale kiedys bym chciał sobie sprawić taki sprzecik że siadam sobie, wrzucam płytkę zamykam oczy i słyszę jak Markotny gra w moim pokojuZnam jednego audiofila który ma tak ustawioną aparaturę że słuchając nagrania widać (słychać) gdzie znajduje się dany instrument - dzwięk jest taki...no taki trójwymiarowy. Tylko jego żona narzeka że nic nie moze ruszyć w pokoju
Gdzie tkwi klucz do takiego efektu?
Wg mnie, żeby uzyskać dokładnie taki efekt,
potrzebna jest odpowiednia żona.


Znam jednego audiofila który ma tak ustawioną aparaturę że słuchając nagrania widać (słychać) gdzie znajduje się dany instrument - dzwięk jest taki...no taki trójwymiarowy. Tylko jego żona narzeka że nic nie moze ruszyć w pokoju