01.09.2005, 23:53
skoro już o Shangri La mowa to ... ( Andrzej, Kuba wybaczcie
) kocham tą piosenke, ma taki specyficzny klimat, zawsze pomaga mi ona jak mam zly humor etc... dzisiaj np - wiadomo... początek roku i tym samym rozpoczęcie przygotowań do matury - już w maju < JA NIE CHCEM > Shangri La towarzyszy mi i jakoś chyba lepiej sie czuje, poza tym, po koncercie Torwarowym ta piosenka kojarzy mi się z samą końcówką 7 maja 2005, ludzie w sektorach wstali i wszyscy wsluchiwali sie w ostatnią piosenke po tak pięknym show, mając świadomość, że to już koniec, czekali tak długo na ten dzień a on tak szybko mija, każdy chwytał niczym żagiel wiatr <nic nie piłem... jeszcze
> ostatnie dźwięki Shangri La chcąc żeby brzmiały one w nieskończoność <przynajmniej ja>. Tak prawdę mówiąc, chciałem bardzo aby Mark właśnie to zagrał na zakończenie... i stało się... to było coś magicznego

Sorry za takie reflexje - tak mnie najszlo jakos... Pozdrawiam
<span style=\'font-family:Verdana\'><span style=\'font-size:12pt;line-height:100%\'><span style=\'color:midnightblue\'>Pozdrawiam
Kuba
</span></span></span>
Kuba
</span></span></span>

