26.11.2011, 13:04
W czwartek wybrałem się do Białegostoku. Kupić auto. Szukałem kilka tygodni i nagle jest - ale po drugiej stronie kraju. Nie jest to problem, wsiadłem w pociąg 4.28 w Katowicach a po 6 godz. wysiadłem na miejscu. Auto okazało się dokładnie takim, jakie chciałem, więc po wstępnych oględzinach byłem już prawie zdecydowany. Jeszcze została kwestia testu drogowego. Wsiadłem za kółko i pojechałem. W pewnym momencie właściciel samochodu włączył radio, aby pokazać mi sterowanie. I popłynęły z głośników pierwsze dzwieki Brothers in Arms
))) W tym momencie ciarki mnie przeszły i już wiedziałem że auto jest moje
))
Podróż powrotna była koszmarna - prawie 11 godz. w korkach. Ale zabrałem ze sobą plytke z koncertem z Antwerpii. Dało radę
Swoją drogą dzień przed wyjazdem do Białegostoku, w którym nigdy nie byłem i nie znam tam nikogo, na Facebooku zaprosił mnie Shiver, nasz forumowy, który jak się okazało mieszka obecnie właśnie tam
Podwójny znak Markowy
Jak tu nie wierzyć w przeznaczenie
))))
))) W tym momencie ciarki mnie przeszły i już wiedziałem że auto jest moje
))Podróż powrotna była koszmarna - prawie 11 godz. w korkach. Ale zabrałem ze sobą plytke z koncertem z Antwerpii. Dało radę

Swoją drogą dzień przed wyjazdem do Białegostoku, w którym nigdy nie byłem i nie znam tam nikogo, na Facebooku zaprosił mnie Shiver, nasz forumowy, który jak się okazało mieszka obecnie właśnie tam
Podwójny znak Markowy
Jak tu nie wierzyć w przeznaczenie
))))
and it's your face I'm looking for on every street...

