23.11.2011, 23:40
retro13 napisał(a):stajemy prze ścianą absurdu na którą tylko szaleniec miałby ochotę się wspinać...
i tak naprawdę ta dyskusja na temat MK contra BD już dawno straciła wszelki sens.
easy, girl, easy...

Rozmowa jak najbardziej jest na miejscu i ma sens, ponieważ:
1. to ich wspólna trasa, więc rozmowa o różnicach/podobieństwach tudzież sympatiach/antypatiach jest jak najbardziej sensowna
2. TEN topik jest właśnie o tym... o ich wspólnej trasie, na której popisy/wpadki uzewnętrzniają subiektywne odczucia odbiorców i mogą znaleźć ujście w postach.
A poza tym... od argumentacji na temat, czy MK czy może BD - wazniejsza jest sama wymiana myśli wśród uczestników forum, z których każdy jest fanem MK, i z których każdy posiada aparat odbiorczy na koncercie oraz aparat nadawczy w postaci klawiatury

