23.11.2011, 22:12
retro13 napisał(a):zabawne
chcesz chris zapewne powiedzieć że projektem artystycznym Dylana na tournee po Europie i celowym zamierzeniem było śpiewać tak żeby nikt nic nie rozumiał...?
bo ani słowa nie mozna było zrozumieć - co ja zauwazyłam z ogromnym zdziwieniem, a słyszałam go po raz pierwszy i nie miałam ani antypatii ani uprzedzeń
nawet słynne "rolling stone" było ledwo rozpoznawalne, w warstwie tekstowej oczywiście
umówmy się: Dylan na niektóre rzeczy nie ma już specjalnie wpływu
śpiewa tak jak obecnie potrafi
robi co może, i chwała mu za to, ale dopisywanie ideologii do jego wokalu -że niby jest to celowy zabieg - jest co najmniej takim samym zabiegem jak moje instynktowne rzucanie się całym ciałem w obronie Marka
jak się ma do kogoś sentyment / slabość / uczucie , to się chce za wszelkę cenę tego kogoś bronić
za wszelką cenę, powtarzam
nawet za cenę utraty obiektywizmu który nie ma już wtedy racji bytu
Celowo kilka postów wcześniej załączyłem linka do wypowiedzi fanów po koncercie w Londynie. Może to i jest zabawne, ale ja mam zdanie takie, jak oni. A co do rozumienia tekstu na koncercie - no cóż, jeśli chcesz mi powiedzieć, że rozumiałaś tekst np. Privateering, to gratuluję znajomości języka. Ja uczę angielskiego od ... bardzo dawna i rozumiałem co piąte słowo. Nic dziwnego, na koncertach rzadko rozumie się słowa, ludzie zwykle te słowa po prostu znają. Tak jest zwłaszcza z Dylanem - on śpiewał wręcz legendarne teksty, które fani w większości znają na pamięć. I dlatego nie podejrzewam, a wiem z całą pewnością, że on tak właśnie chce, żeby te teksty teraz brzmiały. Jego prawo. Twoje prawo do dezaprobaty.


