23.11.2011, 15:16
retro13 napisał(a):ja jeszcze pozwole sobie słowo do Kooby:
owszem, poczułam się dziwnie kiedy odesłałeś mnie do archiwum, troche jak jakąś przybłedę która chyba nie wie z kim ma do czynienia
głownie dlatego ze ja nie mam cię gdzie odesłać żebyś poczytał kim ja jestem i jak należy się ze mną obchodzić, o czym i jak ze mną pisać
jedyna sensowną opcja było dla mnie pisanie z wami na równych prawach, chociaż wam wydaje się to obraźliwe i niesprawiedliwe
na szczęście są i tacy którzy nie mają z tym problemu
dlatego nie będe, i nie chcę grzebać w archiwum.
właśnie po to żeby sie do nikogo nie uprzedzać i nie oceniać na podstawie czegoś co kiedys ktos napisal a dziś się tego wstydzi albo sie do tego nie przyznaje
albo oceniać was na podstawie kiedyś prowadzonych wojen o których dziś nikt nawet nie chce pamietać
z tego punktu widzenia twoja porada była bez sensu, przyznasz
doceniam Twoja refleksję, i twojego posta, wierze że był szczery, i nie służył tylko do złagodzenia forumowego wizerunku buca
pozdrawiam.
Dzieki za szczera wypowiedz. Chyba sie jednak nie zrozumielismy... No ale to jest cena za niedosknalosc internetowej komunikacji. Jak napisalem wczesniej, przepraszam jesli Cie urazilem, a widze ze tak. Zaproponowalem Ci cos co sam robie zawsze kiedy chce dolaczyc do grupy o ktorej wiem niewiele. Nigdy nie czulem sie przez to gorszy, zapewniam Cie. Ale rozumiem Twoja reakcje. Co dziala dla mnie nie musi dzialac dla Ciebie. Zapewniam Cie takze, ze nigdy nie potraktowalem tu nikogo nowego jak przyblede, wrecz przeciwnie.
Mam jednak jeszcze jedna refleksje, jesli kogos to obchodzi. Wszyscy ktorzy poznali Cie osobiscie w Berlinie zgodnie twierdza ze jestes sympatyczna, ciepla i pelna pozytywnych wibracji osoba, bezkonfliktowa etc. I jestem pewien ze tak jest. Jednak zauwaz, ze osoby ktore poznaly Cie tylko przez pryzmat pisanych przez Ciebie postow odebraly Cie ciut inaczej. Dlaczego? Moim zdaniem to wynika z tego co Bart napisal w innym watku. Madre slowa wiec pozwole sobie zacytowac:
Bart napisał(a):Jestem przekonany, że nikt nie miał tu na celu urażenia kogokolwiek - może tylko "tak wyszło", bo czasem przepływ myśli z mózgu na klawiaturę przypomina głuchy telefon. Warto pamiętać, iż czytający widzi tylko to, co napisano - i z tego wnioskuje o tym, co myśli autor wypowiedzi. Wystarczy parę skrótów myślowych, by doszło do nieporozumienia - a w ślad za nim do otwartego konfliktu, w którym już po pewnych czasie nikt nie będzie pamiętał, o co właściwie poszło...
Podsumowujac, no hard feelings.
Pozdro dla wszystkich
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...


