22.11.2011, 16:09
I tu pełna zgoda. Mark ma tę świadomość że nie jest jakimś wyjątkowym wokalistą. Sam przecież kiedyś powiedzial że 'jesli nie potrafisz śpiewać pozwol aby tę funkcję zastąpiła w pewnym sensie twoja gitara' Tutaj moga się odezwać głosy że na jego plytach obecnie mniej gitary a więcej wokalu. Ale chyba każdy się zgodzi że Mark śpiewa lepiej niż na początku swojej kariery. Mniej jest melodeklamacji choć zawsze ją bardzo lubiłem ale aktualnie barwa jego glosu fantastycznie się sprawdza w stylistyce i piosenkach jakie proponuje. Potrafi to świetnie wyczuć i "sprzedać"
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

