21.11.2011, 20:58
Ja też wysiadam.
Nigdy nie padł z moich ust popularny tutaj dość zarzut o "kole wzajemnej adoracji". Niestety, ta sytuacja budzi refleksje właśnie nad takim stanem rzeczy. Sytuacja, w której ludzie, których znam i szanuje (Maciek, Robert) linczują mnie za to, że ostrym tonem przeciwstawiam się nieakceptowalnej formule dyskusji proponowanej przez retro. Nie ma miejsca na obiektywizm. Argumenty to zbędny balast. Jest mi cholernie przykro. Tym bardziej, że zawsze widziałem w tym forum społeczność ludzi na poziomie, których stać na zdystansowane podejście do innych użytkowników. Niestety, nie stać. Sala sądowa, pisałeś Robsonie? Tak, zdecydowanie. Stronnictwa zostały zawiązane już dawno. Kto nie jest z nami jest przeciwko nam.
Nie powiem, że zniknę z forum, bo to byłoby kłamstwo. Mam tylko nadzieję, że może kiedyś będzie nam wszystkim dane usiąść i wyjaśnić parę spraw na żywo. pozdrawiam.
Nigdy nie padł z moich ust popularny tutaj dość zarzut o "kole wzajemnej adoracji". Niestety, ta sytuacja budzi refleksje właśnie nad takim stanem rzeczy. Sytuacja, w której ludzie, których znam i szanuje (Maciek, Robert) linczują mnie za to, że ostrym tonem przeciwstawiam się nieakceptowalnej formule dyskusji proponowanej przez retro. Nie ma miejsca na obiektywizm. Argumenty to zbędny balast. Jest mi cholernie przykro. Tym bardziej, że zawsze widziałem w tym forum społeczność ludzi na poziomie, których stać na zdystansowane podejście do innych użytkowników. Niestety, nie stać. Sala sądowa, pisałeś Robsonie? Tak, zdecydowanie. Stronnictwa zostały zawiązane już dawno. Kto nie jest z nami jest przeciwko nam.
Nie powiem, że zniknę z forum, bo to byłoby kłamstwo. Mam tylko nadzieję, że może kiedyś będzie nam wszystkim dane usiąść i wyjaśnić parę spraw na żywo. pozdrawiam.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

