21.11.2011, 15:11
Na dywanik? Sam przyjąłeś rolę obrońcy retro, więca sam się wezwałeś. Jeśli wywołujesz mnie imiennie (jako exemplorum) to też się nie dziw, że odpowiadam bezpośrednio Tobie. Nigdy też nie stawiałem siebie poza krytyką, więc nie wiem o co Ci chodzi.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

