21.11.2011, 12:41
Bart napisał(a):Mnie się jednak wydaje, że te dwie wersje różnią się właśnie znaczeniem. Twoja wersja sugeruje, że bohater jest zadowolony z faktu, iż nie słyszy słów kobiety, o której mowa; coś jakby ulga, że wraca do domu i nie musi jej wysłuchiwać - automatyczna sekretarka jest tu bez znaczenia. Natomiast oryginalny wydźwięk był raczej taki, że bohater cieszy się, iż nie musi już wciąż czekać na wiadomość od Niej. Tak jakby wyleczył się z miłości. Tu też sekretarka to tylko gadżet, ale jednak znaczenie tekstu inne.
Dziś powiedzielibyśmy: jaka to ulga, kiedy sięgam po telefon w innym celu, niż aby sprawdzić czy jest sms od ciebie.
Może tak:
Nie czekam już
Aż odezwiesz do mnie się
Mam życie swe znów
I dobrze mi z tym jest
Tu już kompletnie wypada sekretarka, ale chyba coś takiego "artysta miał na myśli"
OK. W takim razie:
[FONT="]If I'm doing great / Jakie szczęście, że sam
It's because when I get home / Mogę przyjść do domu znów
I don't go straight / Nie muszę już
To my answerphone / Wyczekiwać twoich słów[/FONT]
[FONT="]And the tears don't come / I nie ronię łez
The way they used to / Jak ten dawny gość
Whoop de doo / Też mi coś!
Whoop de doo / Też mi coś![/FONT]


