20.11.2011, 21:39
chris napisał(a):Sorry, za brak wyobraźni czytającego nie odpowiadam. Jeśli użyjesz tej twojej automatycznej sekretarki w poetyckim tekście, to na pewno wzbudzisz liryczną emocję u słuchaczy. Możesz mi wierzyć na słowo, że wiem co to jest "answer phone". Ponieważ nie da się tego użyć w polskim tekście, więc użyłem metafory. W końcu z tej twojej nieszczęsnej "automatycznej sekretarki" wita właśnie mój "odgłos twoich słów". Przeniosłem więc ciężar z gadżetu na jego efekt. Napisałem wyraźnie, że to jest moja wersja oddająca rym i rytm, a nie przekład prozą. Ale jak wolisz wersję z automatyczną sekretarką, to OK.
Wiem, że nie nie można w tekście poetyckim tlumacyzć dosłownie, ale zauważ, że w Twoim tłumaczeniu chodzi o coś zupełnie innego. Z Twojego tekstu wynika, że bohater cieszy się (być może ironicznie), że w domu nie wita go głos jego byłej partnerki, tymczasem - tak mi się wyjdaje - w tekście chodzi o to, że cieszy się, ponieważ nie musi sie już przejmować tym, czy ona do niego wróci czy nie.
I podkreślam - to nie jest żadna moja wersja, po prostu przetłumaczyłem angielski tekst dosłownie, żeby Tobie pokazać, jak daleko się zapędziłeś w jego zmienianiu (co zrobiłeś dobrze, ale musisz przyjąć, że mało to ma wspólnego z oryginałem).
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

