19.11.2011, 22:14
chris napisał(a):Nie sądzę, żeby chodziło o "durne podziały i kwasy". Myślę, że taki "reunion" nie miałby żadnego artystycznego sensu. Oczywiście wielka frajda dla fanów (zwłaszcza tych, którzy nie widzieli DS na żywo), wielka kasa, itd.Ja wiem czy kasa? Ile ludzi przychodzi na Knopflera solo i ilu przychodzi na The Straits? Znając życie w dużej mierze są to ci sami ludzie.
Kwasy między MK a resztą ekipy (Bez Johna Illsleya) pojawiły się przy okazji ukonstytuowania się The Straits które odcina kupony. Z drugiej strony są fani, klienci którzy chcę se posłuchać np. Private Investigations na Żywca. Tamtym chodzi o kasę bo reaktywacja Dire Straits by ich poważnie zasiliła.
Z punktu widzenia fana to lepiej od razu iść na to i na to w jednym miejscu za jeden bilet.
Ja wiem, że artysty są wrażliwe i dziwne ale Mark ma jeden dziwny konflikt z bratem i po co mu drugi? W pamięci mam absurdalne historie z Pink Floyd ciągnące się dziesięcioleciami....
Z kolei Markowi by mógł entuzjazm publiki przy jego starych przebojach sprawiać przykrość. Ale cóż, jak woli występ z rzężącym Dylanem zamiast wystąpienia na koncercie The Straits jako gość specjalny czyli Dire....
<a href="http://chomikuj.pl/soplandia?b=1">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>

