19.11.2011, 12:58
numitor napisał(a):I jeszcze jedno - musimy pogodzić się z tym, że MK jest drugorzędnym artystą; tutaj nie ma się na co zgadzać. Ale nie wiem też, co nas w tym oburza. Poza drugim istnieje też trzeci, czwarty, piąty i dziesiąty rząd.
na szczęście nic nie muszę. nikomu nie każę sie zachwycać twórczością, wokalem czy koncertami Marka. więć bądx łaskaw i też nic mi nie każ.
a taki np. Krzysztof Komeda to któro-rzędowym artystą jest? albo inny pianista - Tord Gustavsen???
Czy wogóle 'rzędność' artysty jest jakoś mierzalna? jestem przyzwyczajony że mierzy się wielkości fizyczne albo elektryczne...
cała przyjemność czytania forum to dla mnie czytanie czyichś osobistych wrażeń obojętnie czy 'na tak' czy 'na nie' a ty wrzuciłeś w to forum granat z okrzykiem że coś tam musimy, że obiektywnie itp itd.
co poradzę ze przy Marku 'mam ciary' a przy Dylanie nie? mam zacząć ćwiczyć czy co?


. Ale nie wiem też, co nas w tym oburza. Poza drugim istnieje też trzeci, czwarty, piąty i dziesiąty rząd.