19.11.2011, 02:31
anrom napisał(a):No proszę Cię Numitor - chyba żartujesz... To, że jest w świecie mniej znany od np. Dylana oznacza, że jest artystą drugorzędnym? Kpina. To pierwsza liga i tyle.
Oczywiście dla mnie (zawsze piszę za siebie).
Zdanie innych (choćby większości społeczeństwa) mnie nie interesuje.
Cieszę się, że ktoś wreszcie zareagował na ten tekst Numitora, bo mnie się swego czasu, gdy go przeczytałem, z różnych powodów nie udało :-).
Po prostu przeraziłem się lekko tym, że fan/wielbiciel/namiętny_odbiorca twórczości jakiegoś artysty może oceniać go jako drugorzędnego.
Muszę powiedzieć to głośno: nie znam żadnego innego artysty, o którym mógłbym jednoznacznie powiedzieć, że jest od MK artystą większego formatu (tyczy się nawet Bacha i Mozarta ;->)!

