18.11.2011, 01:20
Robson, dwóch ludzi staje przed obrazem. Jeden mówi: "Genialne!", drugi mówi:"Kompletny chłam!" Kto ma rację? Na szczęście - obaj. Każdy ma prawo oceniać sztukę tak, jak dyktuje mu to jego wrażliwość. I żadna logika tego nie zmieni. Byłem na koncercie w dużej grupie. Część uważała, że Mark przynudzał. Niektórym nie podoba się to, co robi teraz. Woleliby kolejne odsłony Sultans of Swing i Money for Nothing. Ich prawo. Na szczęście to jest forum ludzi, którzy rozumieją to, co robi Mark. I potrafią to docenić. Dlatego zostawmy już wątek Dylana. A co fałszów Marka, mnie takie rozdzieranie włosa na cztery śmieszy. Takich gitarzystów na świecie jest już na świecie bardzo niewielu. Dlatego umiera rock. I dlatego zamiast zastanawiać się czy gdzieś była fałszywa nuta, ja wolę słyszeć tylko te perfekcyjne.

