26.10.2011, 22:04
ale kierując się logiką numitora, Mark, który wg niego stoi o 5 klas niżej od Dylana - powinien mieć tylko garstkę na koncercie, albo powinno się własnie dziać tak, że ludzie specjalnie przychodziliby poźniej, żeby ominąć Marka
a tak się nie dzieje przecież
więc jeśli pod względem publiki idą łeb w łeb ( a nawet zauważalnie Knopfler jest na plusie), to całkiem dobrze jak na takiego - jak to było? - "Augusta Cieszkowskiego"...
skoro numitor się nie zgadza żeby umniejszać Dylanowi, to ja się nie zgadzam żeby umniejszać Knopflerowi, bo w niczym Mark Dylanowi nie ustępuje, naprawdę..
moze tylko w ilości nagród - ale to jest zupełnie bez znaczenia dla rzeczywsitej wartości tego co tworzy.
no i w tym że nie został okrzyknięty symbolem, co mi ososbiście też w ogóle nie przeszkadza włączyć Knopflera zamiast Dylana
nie zgadzam sie aby sprowadzać Knopflera do roli drugorzędnego artysty
i tyle.
protestuję
niech sobie Dylan siedzi na Panteonie
a Mark niech gra
i tak będzie całkiem ok
a tak się nie dzieje przecież
więc jeśli pod względem publiki idą łeb w łeb ( a nawet zauważalnie Knopfler jest na plusie), to całkiem dobrze jak na takiego - jak to było? - "Augusta Cieszkowskiego"...
skoro numitor się nie zgadza żeby umniejszać Dylanowi, to ja się nie zgadzam żeby umniejszać Knopflerowi, bo w niczym Mark Dylanowi nie ustępuje, naprawdę..
moze tylko w ilości nagród - ale to jest zupełnie bez znaczenia dla rzeczywsitej wartości tego co tworzy.
no i w tym że nie został okrzyknięty symbolem, co mi ososbiście też w ogóle nie przeszkadza włączyć Knopflera zamiast Dylana
nie zgadzam sie aby sprowadzać Knopflera do roli drugorzędnego artysty
i tyle.
protestuję
niech sobie Dylan siedzi na Panteonie
a Mark niech gra
i tak będzie całkiem ok

