26.10.2011, 21:49
W pewnym sensie Numitor ma rację tyle tylko że nie wszystkim musi się podobać jego forma koncertowa A.D. 2011. To nie są tylko opinie z tego forum. Robert Zimmerman ma już od dawna stałe i niepodważalne miejsce w panteonie muzyki bardzo szeroko pojetej. Prawdziwy poeta rocka i można o nim tu pisać wiele. Zaprosił MK na wspólną trasę bo ma do niego szacunek głęboko w to wierzę. Mark pewnie jeszcze większy
Tyle tylko że Bob Dylan ma swoj świat. Jest niedostępny trochę wycofany i chyba nawet za bardzo się nie witają na tych koncertach on już taki po prostu jest. Jest wielką indywidualnością ale przecież nie wszyscy muszą czuć jego muzykę. Tak jak i MK. Głos Dylana jest chropowaty i zniszczony. Przez koncerty przez życie. Ale jest wielki.
ps. koncerty Boba Dylana bardzo dobrze się sprzedaja bez MK też
Tyle tylko że Bob Dylan ma swoj świat. Jest niedostępny trochę wycofany i chyba nawet za bardzo się nie witają na tych koncertach on już taki po prostu jest. Jest wielką indywidualnością ale przecież nie wszyscy muszą czuć jego muzykę. Tak jak i MK. Głos Dylana jest chropowaty i zniszczony. Przez koncerty przez życie. Ale jest wielki.ps. koncerty Boba Dylana bardzo dobrze się sprzedaja bez MK też
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

