24.08.2005, 07:46
A jednak ktos mnie uprzedzil z rozpoczeciem tego wątku...
So Far Away w wersji studyjnej, koncertowo zaś to jeden z lepszych kawałków.
Industrial Disease - wybieram z musu, bo jednak coś w sobie ma.
Solid Rock - też tylko w wersji na płycie, bo na koncertch czad
Les Boys rzeczywiście odstaje, ale też coś w sobie ma, nie mówię o tekście, bo nawet nie wiem tak do końca oczym traktuje, ale muzycznie mnie pociąga.
Money For Nothing - zadziwiajaca dla mnie samego rzecz: studyjna wersja jest the best, natomiast na koncertach zawsze gra gorzej.
Twisting By The Pool - nie wiem dlaczego, nie podoba mi sie i juz.
Wiem, ze to troche wiecej niz trzy - przepraszam
So Far Away w wersji studyjnej, koncertowo zaś to jeden z lepszych kawałków.
Industrial Disease - wybieram z musu, bo jednak coś w sobie ma.
Solid Rock - też tylko w wersji na płycie, bo na koncertch czad
Les Boys rzeczywiście odstaje, ale też coś w sobie ma, nie mówię o tekście, bo nawet nie wiem tak do końca oczym traktuje, ale muzycznie mnie pociąga.
Money For Nothing - zadziwiajaca dla mnie samego rzecz: studyjna wersja jest the best, natomiast na koncertach zawsze gra gorzej.
Twisting By The Pool - nie wiem dlaczego, nie podoba mi sie i juz.
Wiem, ze to troche wiecej niz trzy - przepraszam
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

