08.06.2011, 01:27
@aaadam -wszystko jest dla ludzi -ale z umiarem. Spiewanie tez. A jak ktos nie daje ci mozliwosci wsluchania sie w muzyke bo swoim wrzaskiem calkiem zaglusza zespol i spiewajacego to mysle ze nie jest to juz takie ok.
W zasadzie mysle ze zachowanie na koncertach zalezy tez od rangi koncertu/artysty (a wlasciwie tego jak czesto daje koncerty).
W przypadku zespolu ktory daje koncerty regularnie mysle ze mozna sobie poszalec. Mozna powrzeszczec, poskakac czy nawet (co sie zdarza) "poplywac" po sali. Wszystko oczywiscie z kultura, ale mimo to jak ktos czegos nie doslyszal to moze isc na koncert jeszcze raz, tym razem stanac w bardziej spokojnym miejscu i jest ok.
A w przypadku artysty ktory przyjezdza raz na x lat z jednym tylko koncertem to akurat wolal bym raczej spokojnie posluchac muzyki i dostrzec jak najwiecej szczegolow (bo drugiej okazji juz nie bedzie) niz przebalowac caly koncert i pozniej niewiele z tego pamietac. Ja np. na koncert Marka patrzylem w pewnym sensie jak na jakies przedstawienie czy show. Oczywiscie nie na dretwo, bez zadnej zabawy (spiewu, oklaskow, ruchow itp.) ale porownujac to do tego wczesniejszego typu koncertow to mysle ze to zupelnie inna kategoria i zachowanie zupelnie inne.
W zasadzie mysle ze zachowanie na koncertach zalezy tez od rangi koncertu/artysty (a wlasciwie tego jak czesto daje koncerty).
W przypadku zespolu ktory daje koncerty regularnie mysle ze mozna sobie poszalec. Mozna powrzeszczec, poskakac czy nawet (co sie zdarza) "poplywac" po sali. Wszystko oczywiscie z kultura, ale mimo to jak ktos czegos nie doslyszal to moze isc na koncert jeszcze raz, tym razem stanac w bardziej spokojnym miejscu i jest ok.
A w przypadku artysty ktory przyjezdza raz na x lat z jednym tylko koncertem to akurat wolal bym raczej spokojnie posluchac muzyki i dostrzec jak najwiecej szczegolow (bo drugiej okazji juz nie bedzie) niz przebalowac caly koncert i pozniej niewiele z tego pamietac. Ja np. na koncert Marka patrzylem w pewnym sensie jak na jakies przedstawienie czy show. Oczywiscie nie na dretwo, bez zadnej zabawy (spiewu, oklaskow, ruchow itp.) ale porownujac to do tego wczesniejszego typu koncertow to mysle ze to zupelnie inna kategoria i zachowanie zupelnie inne.

