29.05.2011, 14:46
A ja podpisze sie pod tym ze klaszczacy ludzie czasem bardzo denerwuja. Pierwsza sprawa to klaskanie w rytm muzyki -owszem czasem mozna sobie poklaskac, w koncu to muzyka rozrywkowa a muzycy sami zachecaja do nabijania rytmu, ale bez przesady, nie musimy klaskac od poczatku az do samego konca piosenki.
Uciazliwe jest to zwlaszczas gdy zespol gra piano bo np. konczy sie piosenka albo wchodzi jakas druga (spokojna) czesc piosenki a ludzie wciaz klaszcza na calego zagluszajac gre muzykow i psujac caly nastroj.
I jeszcze klaskanie po czyjejs solowce podczas gdy z solowka wchodzi ktos nastepny -tez nalezy zachowac umiar tak zeby nie zagluszyc calkowicie nastepnego artysty (nie przeklaskac calej jego solowki).
W kwesti robienia zdjec i nagrywania -to jest mi to w sumie obojetne byle przy tym zbytnio nie przeszkadzac innym. A swoja droga to roche smieszy mnie nagrywanie filmikow komorka gdzies z konca sali. Przeciez to i tak nic tam prawie nie bedzie widac na takim nagraniu
Uciazliwe jest to zwlaszczas gdy zespol gra piano bo np. konczy sie piosenka albo wchodzi jakas druga (spokojna) czesc piosenki a ludzie wciaz klaszcza na calego zagluszajac gre muzykow i psujac caly nastroj.
I jeszcze klaskanie po czyjejs solowce podczas gdy z solowka wchodzi ktos nastepny -tez nalezy zachowac umiar tak zeby nie zagluszyc calkowicie nastepnego artysty (nie przeklaskac calej jego solowki).
W kwesti robienia zdjec i nagrywania -to jest mi to w sumie obojetne byle przy tym zbytnio nie przeszkadzac innym. A swoja droga to roche smieszy mnie nagrywanie filmikow komorka gdzies z konca sali. Przeciez to i tak nic tam prawie nie bedzie widac na takim nagraniu

