12.08.2005, 13:01
Mareczku, moj najbardziej ukochany muzyku na swiecie. Niech Ci zawsze zdrowie sprzyja, pomyslow nigdy nie bedzie brak, nagraj nam szybko nowa plyte i przyjezdzaj do Polski, gdzie uwielbiaja cie prawdziwi crazy fans (my knopfleracy z forum) Twoi. I moze zebys zateskinil jeszcze za Dajerami podczas obiadu z Johnem Illsleyem na sam koniec i zrobil najbardziej oczekiwany powrot po latach
I badz zawsze taki: najnormalniejszy facet na samym wierzcholku panteonu najwybitniejszych z wybitnych gwiazd rocka.
PS. buziaki od mojej mamy
I badz zawsze taki: najnormalniejszy facet na samym wierzcholku panteonu najwybitniejszych z wybitnych gwiazd rocka.PS. buziaki od mojej mamy
A long time ago came a man on a track...

