19.08.2010, 21:08
Robson napisał(a):Byli w świetnych humorach. Niewiadomo kiedy i czy w ogóle Dawid Gilmour nagra nową płytę, z kolei Roger Waters nie może skończyć swojej. To może szybciej nagrali by coś razem. Mniejsza o szyld.
Dokładnie! Użycie nazwy Pink Floyd byłoby nawet nadużyciem, no bo bez Ricka?
Gilmour & Waters w tym przypadku by zupełnie wystarczyło. Ale Panowie już raczej nie chcą używać legendarnego szyldu, choć nigdy nic nie wiadomo
. Szalenie bym się cieszył, jakby chociaż zagrali pełnowymiarowy koncert i uwiecznili ten występ z trasy "The Wall" Rogera Watersa. Trochę za późno panowie się bratają. Wyobraźcie sobie, gdyby tak w 1995 roku Waters znów zagościł w zespole, ile od tego czasu mogło by powstać wspaniałych płyt.
Nie gram z nut, gram z serca

