21.07.2010, 08:23
kuba1313 napisał(a):to ja podzielę się swoimi "wątpliwościami formalno-prawnymi" patrząc na wydawnictwo Symfylive
1. kupując pendrive'a nie otrzymałem paragonu - nie mam rękojmi, gwarancji, nie mam nawet dowodu, z zakupiłem materiał
2. w żadnym miejscu nie jest oznaczone na wydawnictwie kto jest wydawcą materiału i kto jest włascicielem praw autorskich - może jestem zbyt "analogowy i staromodny" ale ...
pewnie się trochę czepiam, ale Wasze formalizmy prowadzą chyba do absurdu.
O absurdzie nie ma mowy, też zwróciłem na to uwagę, że sprzedaż firmowych pamiątek, to "piractwo" w stosunku do Naszej Ojczyzny.
Jeśli chodzi o brak jakiejkolwiek gwarancji na pendrive'a to przy jego cenie uważam to za skandal. Brakuje też informacji o prawach autorskich (albo nie potrafię jej znaleźć), co w przypadku prezentacji radiowych jest problemem. Ciekaw jestem co zrobił Robson w kontekście tak zwanego ZAiKSu, bo przecież grał utwory z tego pendrive'a na antenie?

