28.06.2010, 09:29
Speedway: flet jak najbardziej za, ale specjalnie w Helsingborgu czekałem na wejście Richarda Benneta na drugim Gibsonie i powiem tak, że pierwsze uderzenie w struny było świetnie słychać, ale potem już padaka. Pomyślałem nawet, że może go wyciszyli, albo coś się popsuło... Zupełnie inaczej niż na poprzednich trasach, gdy dwa Gibsonki były w interakcji wymiatając aż miło od momentu wejścia Benneta. Dlatego w sumie gorzej, ciekawe jak to będize we Wrocku
za 5 dni!!!
za 5 dni!!!
A long time ago came a man on a track...

