No widzisz, dopiero teraz poznałem wszystkie literki i mogłem się zabrać za lekturę tego "porywającego" dzieła.
)))
I czy potrafię napisać lepiej? Jasne że tak. Mógłbym we współpracy z kilkoma forumowiczami napisać książkę pełną pasji, porywającą, z tysiącami ciekawostek i znakomitych wspomnień. Lepszym, przyjaźniejszym językiem. Tylko że nikt ani kolegom z forum tego nie zaproponował. Otrzymaliśmy informację, aby się wypowiedzieć na kilka tematów okołomarkowych, a to nie to samo. I tak powstał twór, który jest szramą na policzku Polskich fanów.
Panie kolego, Mark jest dla niektórych z nas całym życiem, w rytm jego muzyki toczy nam się świat od trzydziestu lat z okładem. Nie jesteśmy tylko fanami, ale też grupą przyjaciół, spotykającymi się przynajmniej raz w roku, jeżeli i nie częściej. Nasze rozmowy to nie tylko Mark, ale też nasze życie, inne pasje, kłopoty. Każdy z nas mógłby napisać biografię Marka na swój oryginalny sposób,dając wyraz wrażliwości oraz wielkiej dozy emocji. A dostaliśmy koszmarnego gniota napisanego bez pasji, ikry, iskry przez NIE FANA.
Z całym szacunkiem, ale przemyśl to - ten zarzut o brak pokory. Ja nie mam w sobie ani grama pokory przed takim paskudnym książkowym tworem, napisanym tylko i wyłącznie z chęci zysku.
Z wyrazami - Wojciech P. Knapik
)))I czy potrafię napisać lepiej? Jasne że tak. Mógłbym we współpracy z kilkoma forumowiczami napisać książkę pełną pasji, porywającą, z tysiącami ciekawostek i znakomitych wspomnień. Lepszym, przyjaźniejszym językiem. Tylko że nikt ani kolegom z forum tego nie zaproponował. Otrzymaliśmy informację, aby się wypowiedzieć na kilka tematów okołomarkowych, a to nie to samo. I tak powstał twór, który jest szramą na policzku Polskich fanów.
Panie kolego, Mark jest dla niektórych z nas całym życiem, w rytm jego muzyki toczy nam się świat od trzydziestu lat z okładem. Nie jesteśmy tylko fanami, ale też grupą przyjaciół, spotykającymi się przynajmniej raz w roku, jeżeli i nie częściej. Nasze rozmowy to nie tylko Mark, ale też nasze życie, inne pasje, kłopoty. Każdy z nas mógłby napisać biografię Marka na swój oryginalny sposób,dając wyraz wrażliwości oraz wielkiej dozy emocji. A dostaliśmy koszmarnego gniota napisanego bez pasji, ikry, iskry przez NIE FANA.
Z całym szacunkiem, ale przemyśl to - ten zarzut o brak pokory. Ja nie mam w sobie ani grama pokory przed takim paskudnym książkowym tworem, napisanym tylko i wyłącznie z chęci zysku.
Z wyrazami - Wojciech P. Knapik
and it's your face I'm looking for on every street...

