28.11.2009, 08:01
Oczywiście, tekstowo to thaczerowskie kryzysy.
Refren który czyni wyjątkowy styl tego kawałka to w moim jednak przypadku paru czarowników preriowych.
Fascynacja amerykańskością u MK widoczna na wielu płytach, ale i USA od początku przyjmowała DS nad podziw dobrze, już nawet tę londyńską w klimacie płytę pierwszą DS.
Refren który czyni wyjątkowy styl tego kawałka to w moim jednak przypadku paru czarowników preriowych.
Fascynacja amerykańskością u MK widoczna na wielu płytach, ale i USA od początku przyjmowała DS nad podziw dobrze, już nawet tę londyńską w klimacie płytę pierwszą DS.

