Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
Markowe landryny - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl)
+-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Knopflerowo (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Wątek: Markowe landryny (/showthread.php?tid=1397)

Strony: 1 2


Markowe landryny - Robson - 25.11.2009

O to już przynajmniej wiem co jest landryną dla Kuby oprócz "Ticket To Heaven"Uśmiech
Dla mnie "Nobody's Got The Gun" jest bliźniaczy z "I'm The Fool" jednak ta solóweczka na końcu ciut przebija "I'm The Fool" i jeszcze mocne bębny świetnie pokreślają rytmikę tego nagrania. Uuu Kuba u Ciebie nisko "A Night In Summer..." A mnie zawsze ta ballada wzruszała. Może muzycznie niewiele się tam dzieje ale ten tekst... A właśnie miłosnych tematów na ostatniej płycie właściwie człowiek nie uświadczy. Miłość do samochodow, gitary czy kapitana okretu do wysłużonego statku owszem. Chociaż "Hard Sholulder" w jakims sensie opowiada o miłości a raczej jej braku.


Markowe landryny - koobaa - 25.11.2009

Jeśli chodzi o mnie, to Vic and Ray nic nie zyskał Oczko. Od samego początku uwielbiałem ten kawałek.

Rob,
Mark popełnił niestety wiele landryn Oczko. Tak z kapelusza biorąc...
Ticket To Heaven
Nobody's Got The Gun
I'm The Fool
Who's Your Baby Now
Last Laugh (tutaj landrynkowy nastrój psuje Van Morrison)
Our Shangri-La - Królowa Landryn (ciężko będzie ją przebić)
All That Matters - landryna sympatyczna
Everybody Pays - landryna z morałem
True Love Will Never Fade - landryna sentymentalna Oczko
Secondary Waltz
Monteleone -landryna wyrafinowana Oczko
Hard Shoulder - j.w.

Jest ich pewnie więcej. O kryteriach które kwalifikują dany kawałek na 'landrynę' możnaby pewnie założyć osobny wątek Oczko


Markowe landryny - Robson - 25.11.2009

Wow! Wysypałeś rzeczywiście jak z kapeluszaUśmiech Z tych które wymieniłeś jakoś trudno mi odnaleźć lukier w "Nobody's Got The Gun", "Who's Your Baby Now" czy "Everybody Pays" Tzn. nie zaprzeczam ale wcześniej tak o tych kawałkach nie myślałemUśmiech "Monteleone- landryna wyrafinowana" - tu się uśmiałem. Kurcze dlaczego Ty Kuba nie przepdadasz za tym kawałkem?Uśmiech Dla mnie to taki elegancki i wysmakowany Knopfler. Właściwie każde odtworzenie GL musi uwzględnić ten kawałek. Uwielbiam go jeszcze bardziej od kiedy poznalem jego włosko-amerykańskie inspiracjeUśmiech


Markowe landryny - koobaa - 25.11.2009

Rzeczywiście Monteleone trochę na siłę w tym gronie Oczko. Ale pociągniemy ten wątek gdzie indziej Oczko.


Markowe landryny - pablosan - 25.11.2009

Witam

"Our Shangri-La" wolę milion razy bardziej, niż All That Matters"-nigdy, przenigdy nie zrozumiem jak można było takie badziewie włożyć na płytę CD zamiast "I dug up the diamond"-wersja deluxe koncertówki z trasy ATRR.


Markowe landryny - koobaa - 25.11.2009

All That Matters to najlepsza kołysanka świata Uśmiech Pewnie zmienisz zdanie na temat tego 'badziewia' jak na świecie pojawią się małe "pablosanki" Uśmiech


Markowe landryny - Robson - 25.11.2009

I znów się uśmiałem KubaUśmiech "pablosanki"Uśmiech Ja w ogóle jestem ostrożny w dobieraniu takiego słownictwa jak "badziewie" które w żaden sposób nie pasuje i nie przystoi do twórczości MK. To oczywiscie bardzo subiektywna kwestia. W moim odczuciu badziewie to nas zalewa z każdej strony tzw. popkultury, Mark Knopfler jest z innej bajki.


Markowe landryny - pablosan - 25.11.2009

"Pablosanki"-dziękuję Kuba, powiem Wam, że może ostre słowa, ale czasem nie rozumiem Marka, na płytach znajdują się utwory słabe-jak na Marka, a te prawdziwe killery są może na b-sideach... jak dobrze pójdzie. Przecież "I dug up..." na dvd jest niesamowite, szkoda, że nie ma tego na płycie cd.


Markowe landryny - kojot - 27.11.2009

All That Matters rzeczywiście średnio udana kopozycja, ale moim faworytem na tragedię knopfleroską jest - Whos Your Baby Now, piosenka-horror. Swoją drogą ranking na najgorszą kompozycję mógłby być tez ciekawy Uśmiech Tyle, kto byłby na tyle szalony aby to tutaj zaproponować?
I jeszcze drobna uwaga: rzecz jasna Nobody's Got... to nie landryna...


Markowe landryny - Robson - 27.11.2009

Czemu nie? Ja mógłbym zaproponować. Ja który jestem znany na forum z mało obiektywnego i krytycznego zdania o MKUśmiech Ale czy muszę? Chyba nie, bo w pewnym sensie i w rankingu DS i płyt solowych te nagrania które uzyskują najmniejszą ilość punktów takimi kompozycjami właśnie są. Pomysł Numitora nie tylko pokazuje te naj.


Markowe landryny - koobaa - 27.11.2009

kojot napisał(a):I jeszcze drobna uwaga: rzecz jasna Nobody's Got... to nie landryna...
Cóż, ja lubię herbatę z cytryną. I jeszcze sobie troszkę słodzę. Oczko


Markowe landryny - kojot - 27.11.2009

Ale Robsonie ostatnie miejsce na Love Over Gold a ostatnie miejsce na innych płytach, to jednak stanowi pewną różnicę Uśmiech
Co do dyskusji nad Golden Hart, to cała płyta jest stosunkowo ciepła i słodka. Ja się cieszę, że jest Down... Mówiąc bardzo górnolotnie i z przesadą - Bóg Muzyki zaśpiewał o Bogu Wojny (chociaż rzeczywiście, w przypadku NB to po Aresie i Marsie jedyny bóg wojny).
W ogóle bardzo cenię w MK, to że chwyta się różnych tematów, jak choćby indiański WHY AYE MAN, ma facet sporą perspektywę i duży uniwersalizm przekazu


Markowe landryny - olaph72 - 27.11.2009

kojot napisał(a):W ogóle bardzo cenię w MK, to że chwyta się różnych tematów, jak choćby indiański WHY AYE MAN, ma facet sporą perspektywę i duży uniwersalizm przekazu

Indiański...? :confused:


Markowe landryny - kojot - 27.11.2009

NO jasne że indiański, rytm jak nic inspirowany indiańskimi taktami, podobnie jak cała płyta kulturą amerykańską.


Markowe landryny - BET - 28.11.2009

Muzyka a tresc... (Iron Lady to raczej nie z USA Oczko, a w STP jest rownie wiele elementow amerykanskich co kontynentalnych. Uśmiech


Markowe landryny - olaph72 - 28.11.2009

kojot napisał(a):NO jasne że indiański, rytm jak nic inspirowany indiańskimi taktami, podobnie jak cała płyta kulturą amerykańską.

Ja w "Why Aye Man" słyszę raczej szanty.


Markowe landryny - kojot - 28.11.2009

Oczywiście, tekstowo to thaczerowskie kryzysy.
Refren który czyni wyjątkowy styl tego kawałka to w moim jednak przypadku paru czarowników preriowych.
Fascynacja amerykańskością u MK widoczna na wielu płytach, ale i USA od początku przyjmowała DS nad podziw dobrze, już nawet tę londyńską w klimacie płytę pierwszą DS.


Markowe landryny - Robson - 28.11.2009

"Ale Robsonie ostatnie miejsce na Love Over Gold a ostatnie miejsce na innych płytach, to jednak stanowi pewną różnicę..."

Tak zgadza sie. Akurat ta płyta nie ma słabych punktów


"W ogóle bardzo cenię w MK, to że chwyta się różnych tematów, jak choćby indiański WHY AYE MAN, ma facet sporą perspektywę i duży uniwersalizm przekazu..."

Skojarzenia kojota są jak najbardziej na miejscu. Mark wspominał w jednym z wywiadów o udziale Jimmy'ego Naila w jakimś spotkaniu czy uroczystości indiańskiej. Nie pamietam dokladnie kontekstu ale znajde ten fragment bo nie bedę zmyślał.


Markowe landryny - anrom - 28.11.2009

kojot napisał(a):Refren który czyni wyjątkowy styl tego kawałka to w moim jednak przypadku paru czarowników preriowych.

Od pierwszego przesłuchania tego kawałka w Trójce (jechałem samochodem - audycję prowadził Marek Niedźwiecki, nie zapowiedział przed piosenką kto to będzie, ale i tak poznałem tą gitarę...) miałem te same skojarzenia ;-)


Markowe landryny - Robson - 29.11.2009

ZnalazłemUśmiech To był wywiad Davida Hamiltona i w pewnym momencie wywiadu było o Northumberland i o tym, że "Why Aye Man" był wykorzystany jako tło muzyczne do ostatniej serii odcninków "Auf Wiedersehen Pet" DH: Jak do tego doszło, że wybrano akurat ten temat?

MK: Jimmy Nail swego czasu opowiadal mi o swoich wrażeniach z ceremonii półnócnoamerykańskich Indian i zauważył że brzmią oni jak 'Geordies' z tymi swoimi okrzykami 'why aye man'! I to z tej jego opowiastki wziąłem pomysł. Ale tak naprawdę nigdy nie napisałem niczego specjalnie na potzreby osattniej cześci serialu, właściwie to napisałem coś, co dotyczyło znacznie wcześniejszych części, które opowiadały o emigracjach na kontynent za pracą, z powodu ogromnego bezrobocia w UK. No, ale to nie pasowało do kontekstu ostatniej części, więc wpadliśmy na pomysł, żeby użyć samego refrenu, który składa się z tylko trzech słów...No i tak się stało"