10.10.2009, 22:42
A no właśnie......
O tą "szkocką duszę Marka Knopflera" zapytał mnie ostatnio mój Pan informatyk , który doprowadzał mój komputer do stanu używalności. Jakież wielkie bylo moje zaskoczenie , gdy zadzwonil specjalnie z zakładu z zapytaniem, czy ma powalczyć z odzyskaniem mojego archiwum MK, bo ciągle przewija mu sie w danych komputera , i odnosi wrażenie , że to musi być coś szczególnie dla mnie ważnego.
Na zadanie przeze mnie pytanie , czy zna w ogóle tworczość MK, odpowiedz brzmiała:
"Tak , ale tylko tą ze szkocką duszą i klimatem"
No i masz babo placek.......
O tą "szkocką duszę Marka Knopflera" zapytał mnie ostatnio mój Pan informatyk , który doprowadzał mój komputer do stanu używalności. Jakież wielkie bylo moje zaskoczenie , gdy zadzwonil specjalnie z zakładu z zapytaniem, czy ma powalczyć z odzyskaniem mojego archiwum MK, bo ciągle przewija mu sie w danych komputera , i odnosi wrażenie , że to musi być coś szczególnie dla mnie ważnego.
Na zadanie przeze mnie pytanie , czy zna w ogóle tworczość MK, odpowiedz brzmiała:
"Tak , ale tylko tą ze szkocką duszą i klimatem"
No i masz babo placek.......
We are the sultans of swing...

