09.12.2008, 17:50
Nie wiem jaka jest zazwyczaj cena "wyjściowa" bootlegu. Być może odpowiada kosztowi produkcji jednego krążka. Jeśli nie - to faktycznie mamy do czynienia z piractwem.
Inną kwestią jest obieg wtórny. Nie można mieć za złe użytkownikowi serwisu aukcyjnego, że chce zarobić na odsprzedaniu jakiejś płyty. Mamy w końcu wolny rynek, nieprawdaż?
Inną kwestią jest obieg wtórny. Nie można mieć za złe użytkownikowi serwisu aukcyjnego, że chce zarobić na odsprzedaniu jakiejś płyty. Mamy w końcu wolny rynek, nieprawdaż?

