08.12.2008, 10:58
Dyskusja na ten temat bootlegów sprzedawanych/kupowanych kiedyś już chyba była. 
Powtórzę swoje zdanie: nie mam nic przeciwko temu, by "wytwórnia", która wyprodukowała bootleg wprowadzała go do płatnego obiegu, jak również by posiadacze takich płyt odsprzedawali je innym. Młodsi forumowicze zdają się nie pamiętać, że kiedyś nie było Internetu - i forma bezpłatnej, "zdigitalizowanej" muzyki po prostu nie istniała. Za to bootlegi - owszem. Nie sądzę, by np. 30 lat temu fani tworzyli podobne do naszych "drzewka wymiany". Z prostej przyczyny - płyty analogowej nie da się powielić domowymi sposobami.

Powtórzę swoje zdanie: nie mam nic przeciwko temu, by "wytwórnia", która wyprodukowała bootleg wprowadzała go do płatnego obiegu, jak również by posiadacze takich płyt odsprzedawali je innym. Młodsi forumowicze zdają się nie pamiętać, że kiedyś nie było Internetu - i forma bezpłatnej, "zdigitalizowanej" muzyki po prostu nie istniała. Za to bootlegi - owszem. Nie sądzę, by np. 30 lat temu fani tworzyli podobne do naszych "drzewka wymiany". Z prostej przyczyny - płyty analogowej nie da się powielić domowymi sposobami.

