30.10.2008, 00:50
Jeżeli "wyprzedawanie" tyczy się samego faktu konceru na Torwarze, to po prostu nie nadążam za Twoją myślą i (jeszcze) nie widzę związku z tematem. Jeżeli krytykujesz Marka, że zagrał w takiej dziupli jaką jest Torwar, to zaręczam Ci, iż grając dla Nas każdy z muzyków odczuwał dużo większą satysfakcję niż dzień później w Berlinie. Równie dobrze mogli dać koncert na biegunie północnym...

