22.10.2008, 16:02
Nie byłbym aż tak surowy co do Areny czy pierwszej płyty Marillion. To że pierwsze płyty przypominają Marillion wcale nie oznacza że późniejsze są nieudane. Warto tu wymienić kapitalną "The Visitor" czy nawet ostatni album który bardzo dobrze się broni. A druga sprawa Marillion bez Fisha już dawno udowodnił że stać ich na całkiem solidne płyty. "Brave", "Afraid Of Sunlight", "Radiation" czy fantastyczna "Marbles" Dziś w końcu otrzymalem "Happiness Is The Road" i zapowiada sie cudnie
Oczywiście temat porównywania tego zespołu z Fishem i bez omijam szerokim łukiem bo to jest już zupelnie inny zespół. Oni są zupełnie "Somewhere Else"
Oczywiście temat porównywania tego zespołu z Fishem i bez omijam szerokim łukiem bo to jest już zupelnie inny zespół. Oni są zupełnie "Somewhere Else"
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

