03.06.2008, 00:11
Wiatam Cię goršco Postol wród nas. Wprawdzie temat "co lepsze DS czy MK"
rozważalimy już na tym forum, jednak co kusi, by Twojego pytania nie pozostawić bez odpowiedzi. Bo moim zdaniem, do każdej solowej płyty Marka trzeba trochę dorosnšć, słuchana trzeci czy czwarty raz zapada jakby głębiej, czasem dopiero wykonanie koncertowe (np. na żywo) pozwala docenić jaki przeskakiwany do tej pory kawałek.
DS - przeciwnie ujmowało jakby szybciej, "logowało się" od razu. I albo "to było to"
albo - nie ruszało wcale. Wydaje mi się też, że praktycznie każdy koncert z piosenkami grupy Dire Straits powinien mieć miejsce na ogromnym stadionie (może to wrażenie po Bazylei i własnym udziale w takiej "imprezie",) za Koncert Marka Knopflera - pasowałby mi najbardziej do pubu czy na bardzie kameralnš scenę.
Jednak zdaję sobie sprawę, że to ogromne uproszczenie. Pomysły na niektóre "solowe piosenki Marka powstały jeszcze za czasów DS, za inne tworzone przez niego obecnie nie odcinałyby się wcale od repertuaru płyt DS.
rozważalimy już na tym forum, jednak co kusi, by Twojego pytania nie pozostawić bez odpowiedzi. Bo moim zdaniem, do każdej solowej płyty Marka trzeba trochę dorosnšć, słuchana trzeci czy czwarty raz zapada jakby głębiej, czasem dopiero wykonanie koncertowe (np. na żywo) pozwala docenić jaki przeskakiwany do tej pory kawałek.
DS - przeciwnie ujmowało jakby szybciej, "logowało się" od razu. I albo "to było to"
albo - nie ruszało wcale. Wydaje mi się też, że praktycznie każdy koncert z piosenkami grupy Dire Straits powinien mieć miejsce na ogromnym stadionie (może to wrażenie po Bazylei i własnym udziale w takiej "imprezie",) za Koncert Marka Knopflera - pasowałby mi najbardziej do pubu czy na bardzie kameralnš scenę.
Jednak zdaję sobie sprawę, że to ogromne uproszczenie. Pomysły na niektóre "solowe piosenki Marka powstały jeszcze za czasów DS, za inne tworzone przez niego obecnie nie odcinałyby się wcale od repertuaru płyt DS.

