17.05.2008, 00:12
moim zdaniem nie powinno stawiać się granicy miedzy twórcznosciš Dire Straits i solowš Marka Knopflera. Nie trzeba się chyba za bardzo nad tym rozwarstwiać. Gdyby zespół istniał nadal, to wyglšdałby najprawdopodobniej jak obecna twórcznoć Marka. To on był "mózgiem" grupy, dlatego od niego zalezałoby jak wyglšdałaby twórczoć Dire Straits. Jego twórczoć tak czy inaczej by ewoluowała. Dzi idšc na koncert artysty - "Marka Knopflera", idziemy po porstu na koncert Dire Straits, tylko ze mamy innš nazwe całosci "Mark Knopfler", mamy inny repertuar i widzimy inne twarze na scenie.Czas upływa i Dire Straits, gdyby istniało do teraz musiałoby przetrwać próbe czasu i decyzje, zmiany czy postępy w twórczoci "mózgu". Wszystko sie zmienia, i Dire Straits tez by sie zmieniło- podšżajšc obecnymi torami stylu samego Marka.
Sam się rozwarstwiłem
Sam się rozwarstwiłem

